Czy kolory iMaców 2021 to nowość?

Kilka dni temu, 20 kwietnia, Apple na konferencji Spring Loaded pokazało zupełnie nowe iMaci 2021. Zupełnie nowy kształt. Zupełnie nowe kolory, nowe obudowy no i procesor! Też nowy. Tyle nowości w jednym, że aż chce się zapytać, czy na pewno to jest coś nowego?

Przyznam, że kolory mnie nie zaskoczyły. Moja pierwsza myśl to „o Boże, jak Ci biedni ludzie w APR’ach pomieszczą to w magazynach sklepowych”. Już iPhonów i iPadów mamy pełne spektrum kolorystyczne, to to przecież niewielkie pudełeczka w porównaniu do iMaców. Chociaż, nie będę ukrywał, drugą myślą było „pragnę czerwonego iMaca”. Ale, ale… wróćmy do kolorów i nowości.

Nowe obudowy w iMac 2021

Zawsze, gdy komuś opowiadam o iMacach wracam do tych pierwszych, które zostały zaprezentowane przez Steve’a Jobsa w 1998 roku. I może to być zaskakujące, ale nie mówię o kolorze, ale właśnie o obudowie. W książce biograficznej o sir Jony Ive – Kahney Leander jest taki fragment, w którym Ive opowiada o pracy nad tym zmieniającym świat projekcie. Pojawia się tam właśnie ta jedna rzecz, o której tak często opowiadam innym, a jest nią rączka. Uchwyt, za który można było wyjąć iMaca z pudełka. Rozwiązanie, które powodowało, że w wygodny sposób użytkownik mógł wyjąć swojego iMaca z pudełka i postawić go na stole. Rozwiązanie, które zmuszało użytkownika do dotknięcia w odpowiedni sposób zakupionego sprzętu. I to właśnie ten moment powodował, że ludzie zakochiwali się w nich. I nie dziwię się im. Perfekcyjnie dopracowana obudowa sprzętu, przemyślana od początku do końca powoduje, że tworzy się pewna specyficzna więź pomiędzy komputerem, a jego właścicielem. I tu przyznam, że słowo komputer jakoś wyjątkowo mi nie pasuje do iMaców. Bo to nie komputery. To iMaci.

Teraz pewnie powinienem usłyszeć, że ok, ale przecież nowe iMaci 2021, jak i starsze nie mają żadnej rączki, czy uchwytu. Niby nie mają, a jednak mam wrażenie, że lokalizacja przycisku Power nie jest bez znaczenia. W momencie, w którym sięga się za ekran, aby przycisnąć włącznik najwygodniej jest oprzeć dłoń na krawędzi, lekko ją objąć i dopiero przycisnąć. Ten gest powoduje, że cała nasza dłoń przylega do obudowy. I znów. Zakochujemy się w nim.

iMac G3 z 1998, a iMac 2021

Chciałbym powiedzieć, że pamiętam jak dziś prezentację pierwszego iMaca w 1998 roku, ale niestety, to nie czasy YouTub’a i powszechnych transmisji online. Jednak, może pod wpływem ilości artykułów, książek, czy ostatnio obejrzanego filmu o Jobsie, mam wrażenie jakbym tam był osobiście. I może kogoś to zdziwi, ale iMac 2021 to nie pierwszy iMac, który jest pełen koloru. To właśnie w 1998 roku Steve Jobs prezentował kineskopowego iMaca w zjawiskowej obudowie z pokrywą w niebieskim kolorze. Totalne oszołomienie. Tak to sobie wyobrażam. Ludzie pewnie ledwo otrząsnęli się po tym, a tu Apple, chwile później prezentowało kolejne kolory.

Pomimo że pierwszy iMac miał kilka wad, a chyba największą była jego niezbyt przyjazna mysz, to nikt o tym nie pamięta. Ci, którzy je wspominają, mówią o rewolucji pełnej koloru. O zmieniających świat komputerach. O zupełnie nowej erze. I tak szczerze mówiąc to uważam, że właśnie rozpoczęła się zupełnie nowa era w świecie komputerów osobistych. Myślałem, że jej początkiem była premiera pierwszego iPada i entuzjastycznie zapowiadany czas PostPC, ale nie. To nowy, zupełnie odmieniony iMac 2021 z procesorem Apple M1 zmienia świat.